Tego posta powinnam zacząć od „jak
dawno mnie tu nie było”, ale to nie pierwszy raz, kiedy tak piszę.
Cóż taka prawda. To był dość
ciężki rok, pełen decyzji i nowych rzeczy. Pierwsze pół roku
spędziłam na przygotowaniach do matury, później zaczęła się
rejestracja na studia i wysyłanie papierów, a następnie trzeba
było znaleźć lokum, przeprowadzić się i przyzwyczaić do
zupełnie innego świata i systemu nauki. W tym całym zamieszaniu,
nie miałam czasu ani siły, aby zaglądać na bloga, a tym bardziej
wrzucać regularnie wpisy.