poniedziałek, 27 stycznia 2014

Miłe rozpoczęcie tygodnia

Ojej, troszkę się zapuściłam z pisaniem. Nikt nie obiecywał, że będę systematyczna, zresztą nigdy nie byłam i wątpię, aby to się zmieniło. Co prawda chciałam wstawić inny post, ale ostatnio trochę spraw mnie przytłoczyło i nie bardzo miałam okazję się skoncentrować na kolejnym wpisie. Miało być kosmetycznie, a wyszło kpopowo...znowu.
Jednak chciałabym się Wam pochwalić (a podobno nie lubię tego robić). Dzisiaj listonosz przyniósł mi, aż TRZY paczki. Dziwię się, że nie wygonił mnie na pocztę z awizo, bo taka opcja też istnieje. Tym razem dzielnie brnął przez śniegi, aby dostarczyć mi....płyty!!! 


Ogólnie, było to zamówienie grupowe...więc, łącznie, pięć płyt powędruje do koleżanek, a cztery pozostałe zostają dla mnie. Naprawdę, jeszcze nigdy w życiu nie miałam tyle rzeczy do rozpakowywania. To nic, że później mój pokój wyglądał jak pobojowisko. Folia bąbelkowa i pianki były wszędzie. Tym razem czeka Was więcej zdjęć, niż treści. 

sobota, 18 stycznia 2014

Jak zdobyć płytę z autografem?

Oto i obiecany wpis. Postanowiłam go stworzyć, z racji, że część fanów, którzy dobrze wiedzą o chodzących okazjach, niechętnie dzielą się tymi, cennymi informacjami. Szczególnie zwróciłam na to uwagę, przy rozdaniu VIXX, gdzie niektóre osoby wzięły w nim udział, ale spora część fandomu nawet nie wiedziała, że coś takiego istnieje (w tym ja, ale że głupi ma zawsze szczęście...), a chyba każdemu marzy się płyta z podpisem idola i każdy powinien mieć równe szanse na zdobycie jej.

piątek, 17 stycznia 2014

Dlaczego czytamy mniej?

Ludzie często mówią, że młodzież czyta coraz mniej książek, że z każdym kolejnym pokoleniem jest coraz gorzej. Trudno się nie zgodzić z tą opinią, ale czy ktoś, zanim wydał osąd, zastanowił się jaka jest tego przyczyna? Często odnoszę wrażenie, ze nie. W końcu łatwo jest ocenić człowieka, czy grupę społeczną, nie wiedząc nic o niej. A jak to wygląda z perspektywy młodzieży? 

piątek, 10 stycznia 2014

VIXX "Voodoo Doll" - czyli niespodzianka dnia

AAAAAAA!!!

Ale jestem dzisiaj szczęśliwa!! W końcu przyszła do mnie, wyczekiwana przesyłka, a jest to płyta VIXX – Voodoo Doll z autografami (!!!). Cieszę się jak małe dziecko z lizaka, naprawdę. Nie mam zwyczaju chwalenia się, ale to jedna z tych rzeczy, której zdobyciem chcę podzielić się z innymi.
Płyta wizualnie wygląda pięknie. Zdjęcia są cudowne, mają fajny klimat, wszystko idealnie pasuje do mrocznego konceptu, którym VIXX zrobiło furorę i podbiło serca mnóstwa fanów.



czwartek, 9 stycznia 2014

Spotkanie z codziennością

Powrót do rzeczywistości dnia codziennego bywa bolesny, ale żeby przypominał spotkanie pierwszego stopnia twarzy z chodnikiem? To przesada, duża przesada.
Ale tak, wolne się skończyło i czas wrócić do książek, stresu, nerwów. Emiko budzimy się!!! Dlaczego życie nie może dać mi jeszcze pięciu minut, gdy tego potrzebuję?
Aktualnie zostały mi 4 ostatnie miesiące nauki (wczoraj było 8 miesięcy, nie wiem kim jesteś i dlaczego majstrujesz przy czasie, ale znajdę cię) i matura. Najgorsze jest to, że przyszłam po wolnym, podczas którego nawet nie odpoczęłam na tyle, aby zregenerować swoje siły, a rozleniwiłam się do tego stopnia, że patrzenie w sufit jest dla mnie ciekawsze niż książki...a miałam się zacząć uczyć.

niedziela, 5 stycznia 2014

Czas na zmiany? A może zacząć od jutra?

Jednak to nie sen...ten blog dalej istnieje. No to niespodzianka.
Jak tam postanowienia noworoczne? Powolutku zabieracie się za ich realizację?
W zeszłym roku miałam tylko jedno postanowienie i udało mi się je zrealizować. To był przełomowy czas, pierwszy rok, w którym zaczęłam wcielać plany w życie, nigdy wcześniej jakoś specjalnie mi to nie wychodziło.
W porównaniu z 2013, w tym roku mam całą listę postanowień. Jest odrobinkę przydługa i przynudna, żeby ją całą tu wstawiać. Zresztą cześć moich planów jest bardzo prozaiczna, ale zawsze brakowało mi tego kopniaka i liczę po cichu, że jeśli już zyskały rangę „postanowienia noworocznego” to w końcu się za nie wezmę.

sobota, 4 stycznia 2014

Hello everyone!

Waaaaaa....Emiko w końcu założyła bloga.
To tak nieprawdopodobne, że nie zdziwię się, gdy jutro okaże się, że „taka strona nie istnieje”.
No tak, planowałam założyć bloga już jakiś czas temu, spory czas temu, ale nigdy nie wiedziałam o czym mogę pisać. Zdawało mi się, że wszystkie tematy zostały wyczerpane, a powielanie tych samych informacji jest nudne i mało ambitne. Jednak nastał Nowy Rok, czas wprowadzać zmiany w swoim życiu i brać się za postanowienia...tak, tak (ja właśnie, mogę jedno z listy wykreślić).
Dlatego, o czym będzie ten blog?
Nie mam pojęcia, może z czasem wyklaruje się, jakiś konkretny kierunek, w którym będę szła, ale dajmy spokój, kilka lat zbierałam się, żeby założyć to „coś” i napisać pierwszego posta, więc nie wymagajmy ode mnie cudów.
Póki co będę pisała o wszystkim i niczym, fascynujące? Też tak myślę. Ogólnie znajdą się tu wpisy o tym co mnie interesuje, ciekawi, czasami irytuje, czy jest częścią mnie samej (oczywiście, nie bierzcie tego dosłownie). Będą to zapiski z mojego życia, które mam nadzieję, pomogą mi je, chociaż odrobinę zorganizować.
Nie liczę na tłum obserwatorów, jednak jeśli ktoś zagłębi się w czeluści internetu i znajdzie tego bloga, może zostanie ze mną na dłużej? Będzie mi bardzo miło. Może uda mi się kogoś zainspirować lub po prostu zaciekawić. Ok, nie wybiegajmy tak bardzo w przyszłość.
Nie będę się tutaj przedstawiała, bo ten wpis, jak na powitanie, jest dość długi...no tak. Nie potrafię pisać ani mówić o sobie...gdy wymieniam pozytywne strony, mam wrażenie, że się przechwalam, a kiedy negatywne, że marudzę, także po prostu odpuszczę sobie ten aspekt. Poza tym, poznacie mnie poprzez moje posty, dowiecie się czym się interesuje, jakim człowiekiem jestem i wyrobicie swoją własną opinię. Tak...to dobry plan.
Bye, bye

P.S. Pewnie trochę zajmie mi ogarniecie bloggera, więc póki co, będzie tu ubogo.