Tak jak mówiłam. Przyszedł czas na
MV Super Junior – M. Naprawdę, nie byłabym sobą, gdybym tutaj o
tym wiekopomnym wydarzeniu nie wspomniała. Co prawda teledysk można
było zobaczyć już od 22 marca, czyli od soboty, ale jedynie na
oficjalnym, chińskim kanale SMTown, co troszkę utrudniało mi
wstawienie tego tutaj. Ludzie wrzucali MV na swoje kanały na yt, ale
wolałam czekać, aż SM oficjalnie udostępni pracę chłopaków, ze
względu na wyświetlenia, których liczba pozwala na wygranie nagród
w programach muzycznych, a ja jako ELF chcę aby SJ-M takową
zdobyli.
poniedziałek, 24 marca 2014
piątek, 21 marca 2014
Super Junior - M is back! ... Swing!
Musiałabym być poważnie chora, aby
nie zamieścić tutaj wpisu na temat nowego mini-albumu podgrupy
mojego ulubionego zespołu, czyyyyyliiii Super Junior – M!!!!
W końcu i nareszcie, pod długim
okresie oczekiwania na comeback, chłopaki wracają w wielkim stylu!
A to dopiero początek niespodzianek na ten rok, który ELFy dumnie
i nie bez powodu nazywają rokiem SuJu. Za nami pełna, japońska płyta wydana przez
Donghae & Eunhyuk'a, o której napiszę, gdy tylko album znajdzie
się w moich łapkach. Jestem bardzo niecierpliwa z tego powodu, ale
mam nadzieję, że już niedługo będę mogła płytę dotknąć i pouśmiechać się do niej, jak wariatka. W każdym razie przed
nami na pewno jeszcze siódmy album całego Super Junior! Wraz z
Leeteuk'iem, który w lipcu kończy swoją służbę wojskową. Już
tak niewiele zostało, wszystkie ELFy na niego dzielnie czekają.
Jednak wracam do teraźniejszości i nowego
mini-albumu „Swing”!
niedziela, 16 marca 2014
Szybki wypad do kina dla relaksu :)
Te przerwy w pisaniu są straszne.
Człowiek szybko się odzwyczaja, szczególnie, że czas pędzi z
prędkością odrzutowca. Wciąż mam wrażenie, że pomimo, ze
zostały niecałe dwa miesiące do matury to wciąż tkwię w
ciemnej...znaczy w lesie, ale dzisiaj nie o tym.
Dzisiaj wraz z koleżankami wybrałyśmy
się do kina. W końcu, bo pójście na „Kamienie na szaniec”
planowałyśmy od tygodnia, ale ciągle coś wypadało. Bardzo
chciałam obejrzeć ten film, z racji, że książka o tym samym
tytule była jedną z moich, gimnazjalnych lektur szkolnych i chyba
jedną z bardzo niewielu, w całym moim okresie kształcenia, którą
faktycznie polubiłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
