Tak jak mówiłam. Przyszedł czas na
MV Super Junior – M. Naprawdę, nie byłabym sobą, gdybym tutaj o
tym wiekopomnym wydarzeniu nie wspomniała. Co prawda teledysk można
było zobaczyć już od 22 marca, czyli od soboty, ale jedynie na
oficjalnym, chińskim kanale SMTown, co troszkę utrudniało mi
wstawienie tego tutaj. Ludzie wrzucali MV na swoje kanały na yt, ale
wolałam czekać, aż SM oficjalnie udostępni pracę chłopaków, ze
względu na wyświetlenia, których liczba pozwala na wygranie nagród
w programach muzycznych, a ja jako ELF chcę aby SJ-M takową
zdobyli.
W każdym razie wróćmy do MV. Bardzo się cieszę, że w końcu mamy tutaj jakiś sensowny początek i koniec, co w teledyskach SJ, jak i podgrup się rzadko zdarza, także jest progres. Sam pomysł jest dla mnie przezabawny, a chłopaki na końcu wyglądają przekomicznie, bardzo ciekawi mnie kim jest ten szef. Jednak jeśli chodzi o środek MV, wsadzony w sensowne ramy, to nic nadzwyczajnego nie zobaczymy, poza genialnym tańcem. Chodzi mi o fakt, że jak na SJ, czy SJ-M przystało teledysk składa się głównie z pokazania ruchów tanecznych chłopaków. Czy mi to przeszkadza? W żadnym wypadku!! Co prawda, SM Entertainment mogłoby w końcu się wysilić na jakieś rozbudowane MV z fabułą, ale skoro już mamy tego namiastkę to może zmierzamy w dobrym kierunku?
Dobra, przechodząc do rzeczy. Taniec!
Ah...mogę się na ich ruchy patrzeć godzinami. Bardzo podoba mi się
wykorzystanie ławek w tańcu, jest to coś nowego. Do tego na
występach live chłopaki sami robią przemeblowanie na scenie! Jakby
zapamiętanie kwestii, ruchów i gdzie mają stać nie było
wystarczająco zajmujące. Swoją drogą jestem ciekawa ile razy
scena przy biurkach była nagrywana, bo w MV kartki, którymi
chłopaki rzucają, wyglądają na mocno zmarnowane. Również mamy
chustki...SJ-M już przed comebackiem dawało fanom wskazówki co do
układu i to była jedna z nich, co prawd Sungmin kręcił
ręcznikiem, ale co za różnica? Naprawdę wszystko razem wygląda
genialnie.
Jednak do rzeczy. Co prawda, na
początku trochę zdziwiło mnie, że chłopaki nie mają
jakichś...hm...bardziej przyciągających uwagę strojów, tylko
biały t-shirt lub koszulę, ciemne spodnie i praktycznie te same
buty, ale mimo to uważam, że wyglądają bardzo korzystnie. Fryzury
również są jak najbardziej boskie, przynajmniej w MV...bo tak
mogłabym narzekać troszkę. Jeśli już jesteśmy przy włosach, to
nie wiem czy powinnam komentować wąsik Siwon'a...Dobra nie mogę
się powstrzymać, więc JAK JA SIĘ CIĘSZĘ, ŻE PODCZAS PROMOCJI
JUŻ GO NIE MA! Naprawdę, ten wąs nijak mi do niego nie pasuje. To
nawet nie jest śmieszne, a tragiczne. Mam nadzieję, że już nigdy
do tego nie wróci.
Co do samego utworu to pisałam już
wcześniej, że jest świetny, akurat przed maturą, kiedy potrzebują
kopa, więc: „Swing Never Never Give Up!”, tak więc jeśli
chodzi o sam teledysk to bardzo podoba mi się sposób kręcenia,
ujęcia w 360 stopniach ostatnio robią furorę na rynku koreańskim,
co mnie cieszy, bo jest to zdecydowanie bardziej płynne przejście,
niż przeskakiwanie z ujęcia na ujęcie. Co do planu zdjęciowego to
wygląda to trochę mało ambitnie, ale w porównaniu z Mr.Simple,
gdzie mamy tylko ściany to naprawdę scenografia robi wrażenie. W
każdym razie prosty plan sprawia, że całą uwagę można skupić
na członkach zespołu, więc jest dobrze.
Bardzo się cieszę, że Super Junior
-M wraca w tak dobrym stylu, to zapowiada dobry rok dla ELFów, ale i
dla samego zespołu również.
Jak Wam się podoba „Swing”?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz