Dzisiaj raczej krótki post, ale
zawsze. Właściwie miałam Wam się pochwalić swoimi zakupowymi
zdobyczami, ale światło nie jest po mojej stronie, jak to
ostatnio bywa, cały tydzień roboczy jest piękny i słoneczny, ale
gdy przychodzi do weekendu, to pogoda się psuje...mam nadzieję, że
niedługo przejdzie ten stan.
Jak wspomniałam, wczoraj wybrałam się
na zakupy. Z racji, że zbliża się matura, a zarówno 20 dni czeka
mnie koniec roku szkolnego, trzeba było zapatrzeć się w coś
eleganckiego. Na szczęście udało mi się znaleźć to czego
szukałam, więc jestem szczęśliwa, ale moje nogi wciąż odczuwają
skutki wczorajszego maratonu. W najbliższym czasie pochwalę się,
tym co upolowałam.
Jednak dzisiaj nie o tym, a o zdarzeniu
w jednym ze sklepów, które mnie mile zaskoczyło.
Dość często zdarzało mi się
czytać, jak inni fani kpopu, będąc w jakiejś sieciówce
natrafiali na moment, w którym leciała kpopowa piosenka. Jednak ja
nigdy nie miałam na tyle szczęścia, aż do wczoraj!
Kiedy poszłam przymierzyć bluzkę,
usłyszałam znajomą melodię. Na początku myślałam, że już mi
odbija, ale jednak miałam racje! Po chwili okazało się, że
piosenką, którą H&M mnie uraczyło, był nowy utwór Girls'
Generation – Mr.Mr.. Jaka ja byłam szczęśliwa, że mogłam
usłyszeć koreańską nutę, skądś indziej niż moich własnych
słuchawek, czy głośników. Oczywiście, skończyło się na tym,
że bluzkę kupiłam i resztę dnia nuciłam Mr.Mr..
Teraz już wiem, co to za uczucie, gdy
w miejscu publicznym usłyszy się lubiany przez siebie utwór
kpopowy. Od razu człowiek zapomina, że jest zmęczony i śpiewa w
przymierzalni, ach...dobrze, że tylko ja w tym czasie tam byłam, a
przynajmniej tak mi się wydaje. Myślę, że częściej będę
odwiedzała H&M, skoro takie dobre nuty puszczają, byle było
ich więcej.
Co prawda, kolejny post po krótkiej
przerwie, ale niestety, nie wydaje mi się, żebym dała radę pisać
w miarę regularnie, póki nie skończę matur, a tym bardziej
szkoły, jednak liczę na to, że w późniejszym czasie uda mi się
wrzucać wpisy częściej. To do napisania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz