AAAAAAA!!!
Ale jestem dzisiaj szczęśliwa!! W
końcu przyszła do mnie, wyczekiwana przesyłka, a jest to płyta
VIXX – Voodoo Doll z autografami (!!!). Cieszę się jak małe
dziecko z lizaka, naprawdę. Nie mam zwyczaju chwalenia się, ale to
jedna z tych rzeczy, której zdobyciem chcę podzielić się z
innymi.
Płyta wizualnie wygląda pięknie.
Zdjęcia są cudowne, mają fajny klimat, wszystko idealnie pasuje do
mrocznego konceptu, którym VIXX zrobiło furorę i podbiło serca
mnóstwa fanów.
Przepraszam, że zdjęcia są słabej
jakości, ale w momencie, gdy dostałam paczuszkę od listonosza,
światło nie za bardzo chciało współpracować. Poza tym do
dyspozycji mam tylko cyfrówkę, a i zabandażowana, popsuta ręka
nie ułatwia cykania fotek. Biedna ja.
Kiedy tylko usłyszałam ich,
promocyjną piosenkę oraz zobaczyłam MV, stwierdziłam, że muszę
mieć tę płytę. Jest to pierwszy pełny album VIXX, na którym
znajdziemy 13 utworów + jedną wersję instrumentalną i intro. Na
krążku są również single, które mogliśmy usłyszeć wcześniej,
jak chociażby „Super Hero”, z którym VIXX zadebiutowało. Do
tego na samym CD, mamy wizerunek, któregoś z członków zespołu,
mi wypadł Hyuk, z czego bardzo się cieszę, bo to właśnie on mnie
wybrał, jako jedną ze zdobywczyń płyty z autografami, ale o tym
później.
Mogę ogólnie stwierdzić, że cały
album jest strzałem w dziesiątkę. Podoba mi się koncept na ten
comeback, myślę, że chłopaki wraz z nim zyskali jeszcze więcej
fanów. Same zdjęcia, jak pisałam wyżej, wyglądają ślicznie,
pokłony dla wszystkich, którzy nad tym czuwali. Jeśli chodzi o
utwory, ciężko mi wybrać ulubiony. Z ogromną przyjemnością
słucham „Say U Say Me”, ale również „Voodoo Doll” czy inną promocyjną piosenkę „Only U”. Poza tym moja
okładka, chociaż popisana, to nie mam tego nikomu za złe, a więc
wygląda bosko. Och ta świadomość.
Kilka słów o tym, jak zdobyłam tę
płytę,a właściwie autografy, bo album fundowałam sobie sama.
Oczywiście można wydać około 100$, aby ją dostać, ale są też
„okazje”. Ja zupełnie nieświadomie wzięłam udział w
wydarzeniu „Meet&Great” zorganizowanym przez Mwave. Jak? Po
prostu kupiłam płytę. Cena była naprawdę przyjemna, bo za album
VIXX zapłaciłam 20$. Czemu nieświadomie zdobyłam autografy?
Ponieważ nie miałam zielonego pojęcia, że coś takiego jak
Meet&Great istnieje (jak mnóstwo innych k-popowych fanów), a
informacji na stronie po prostu nie przeczytałam, może poza ceną.
Też z powodu swojego niedoinformowania nie napisałam żadnej
wiadomości do chłopaków, chociaż miałam okazję T.T Poza tym, to
był cud, że zamówiłam przesyłkę na mwave, ponieważ ta strona
lubi świrować i mi nie działać.
Ogólnie zasady były proste, za każdy
kupiony album dostawało się jedno pole, gdzie pojawiał się Twój
awatar, na małej tablicy (na której ogólnie znajdowało się 49
ikonek). Miałam 50% szans na wygraną, ponieważ członkowie zespołu
(we własnej osobie) wybierali 24-25 osób (nie pamiętam dokładnie,
a niestety strona mi nie działa, abym to sprawdziła), które
dostaną ich podpisy na zakupionych przez siebie płytach. Jednym z
tych szczęśliwców byłam ja. Co najlepsze, całe wydarzenie odbyło
się w piątek trzynastego (w grudniu 2013 roku), więc nie mogę
powiedzieć, że to był pechowy dzień.
Wiem, że nie tylko ja nie miałam
pojęcia o takim wydarzeniu, lecz część tak, ale chyba nie chciała
się dzielić tą cenną informacją z ogółem, a myślę, że
sporo osób chciałoby mieć szansę zdobycia płyty z autografami
swoich idoli. W połowie rozumiem, bo wtedy zmniejsza się swoje
szanse (chociaż to czysto teoretyczne, bo w tym wypadku, ludzie byli
dodawani kolejno, tak jak kupowali albumy, więc szansa na wygraną
ciągle wynosiła 50%), ale z drugiej strony...no cóż.
W każdym razie, cieszę się, że
trafiłam na to przypadkiem, zresztą jak na resztę podobnych
okazji, o których, może, napiszę kolejny wpis. ^^
Teraz czas na weekendowy relaks!
Czekałam na to cały tydzień.
Ja też taką chcę ;)
OdpowiedzUsuń