piątek, 10 stycznia 2014

VIXX "Voodoo Doll" - czyli niespodzianka dnia

AAAAAAA!!!

Ale jestem dzisiaj szczęśliwa!! W końcu przyszła do mnie, wyczekiwana przesyłka, a jest to płyta VIXX – Voodoo Doll z autografami (!!!). Cieszę się jak małe dziecko z lizaka, naprawdę. Nie mam zwyczaju chwalenia się, ale to jedna z tych rzeczy, której zdobyciem chcę podzielić się z innymi.
Płyta wizualnie wygląda pięknie. Zdjęcia są cudowne, mają fajny klimat, wszystko idealnie pasuje do mrocznego konceptu, którym VIXX zrobiło furorę i podbiło serca mnóstwa fanów.




 Przepraszam, że zdjęcia są słabej jakości, ale w momencie, gdy dostałam paczuszkę od listonosza, światło nie za bardzo chciało współpracować. Poza tym do dyspozycji mam tylko cyfrówkę, a i zabandażowana, popsuta ręka nie ułatwia cykania fotek. Biedna ja.


Kiedy tylko usłyszałam ich, promocyjną piosenkę oraz zobaczyłam MV, stwierdziłam, że muszę mieć tę płytę. Jest to pierwszy pełny album VIXX, na którym znajdziemy 13 utworów + jedną wersję instrumentalną i intro. Na krążku są również single, które mogliśmy usłyszeć wcześniej, jak chociażby „Super Hero”, z którym VIXX zadebiutowało. Do tego na samym CD, mamy wizerunek, któregoś z członków zespołu, mi wypadł Hyuk, z czego bardzo się cieszę, bo to właśnie on mnie wybrał, jako jedną ze zdobywczyń płyty z autografami, ale o tym później. 


Nie chcę tutaj pisać dokładnej recenzji całego albumu i każdej piosenki z osobna. Każdy ma inny gust muzyczny, a utwory są dostępne w internecie, więc wystarczy wpisać kilka literek w wyszukiwarkę youtube.

Mogę ogólnie stwierdzić, że cały album jest strzałem w dziesiątkę. Podoba mi się koncept na ten comeback, myślę, że chłopaki wraz z nim zyskali jeszcze więcej fanów. Same zdjęcia, jak pisałam wyżej, wyglądają ślicznie, pokłony dla wszystkich, którzy nad tym czuwali. Jeśli chodzi o utwory, ciężko mi wybrać ulubiony. Z ogromną przyjemnością słucham „Say U Say Me”, ale również „Voodoo Doll” czy inną promocyjną piosenkę „Only U”. Poza tym moja okładka, chociaż popisana, to nie mam tego nikomu za złe, a więc wygląda bosko. Och ta świadomość. 


Kilka słów o tym, jak zdobyłam tę płytę,a właściwie autografy, bo album fundowałam sobie sama. Oczywiście można wydać około 100$, aby ją dostać, ale są też „okazje”. Ja zupełnie nieświadomie wzięłam udział w wydarzeniu „Meet&Great” zorganizowanym przez Mwave. Jak? Po prostu kupiłam płytę. Cena była naprawdę przyjemna, bo za album VIXX zapłaciłam 20$. Czemu nieświadomie zdobyłam autografy? Ponieważ nie miałam zielonego pojęcia, że coś takiego jak Meet&Great istnieje (jak mnóstwo innych k-popowych fanów), a informacji na stronie po prostu nie przeczytałam, może poza ceną. Też z powodu swojego niedoinformowania nie napisałam żadnej wiadomości do chłopaków, chociaż miałam okazję T.T Poza tym, to był cud, że zamówiłam przesyłkę na mwave, ponieważ ta strona lubi świrować i mi nie działać.
Ogólnie zasady były proste, za każdy kupiony album dostawało się jedno pole, gdzie pojawiał się Twój awatar, na małej tablicy (na której ogólnie znajdowało się 49 ikonek). Miałam 50% szans na wygraną, ponieważ członkowie zespołu (we własnej osobie) wybierali 24-25 osób (nie pamiętam dokładnie, a niestety strona mi nie działa, abym to sprawdziła), które dostaną ich podpisy na zakupionych przez siebie płytach. Jednym z tych szczęśliwców byłam ja. Co najlepsze, całe wydarzenie odbyło się w piątek trzynastego (w grudniu 2013 roku), więc nie mogę powiedzieć, że to był pechowy dzień. 


Wiem, że nie tylko ja nie miałam pojęcia o takim wydarzeniu, lecz część tak, ale chyba nie chciała się dzielić tą cenną informacją z ogółem, a myślę, że sporo osób chciałoby mieć szansę zdobycia płyty z autografami swoich idoli. W połowie rozumiem, bo wtedy zmniejsza się swoje szanse (chociaż to czysto teoretyczne, bo w tym wypadku, ludzie byli dodawani kolejno, tak jak kupowali albumy, więc szansa na wygraną ciągle wynosiła 50%), ale z drugiej strony...no cóż.
W każdym razie, cieszę się, że trafiłam na to przypadkiem, zresztą jak na resztę podobnych okazji, o których, może, napiszę kolejny wpis. ^^

Teraz czas na weekendowy relaks! Czekałam na to cały tydzień.

1 komentarz: